2006-02-01 22:15:57 >>
Wszytsko od początku... a czyżby blog w postaci pamiętnika....
Dużo osób zapomniało o tym moim kochanym blogu... może i dobrze;-))...postanowiłam,że raz na jakiś czas cosik naskrobie tutaj:))...
Hmm obecnie sama nie wiem o czym mam pisac:)?!nie będe sie użalać nad swoim nie spełnionym życiem aczkolwiek musze:)jak każdego także i mnie to dorwało(brak czegoś)to nie chodzi o miłość,miłostki...bo każdy to w taki sposób interpretuje lecz chodzi o szczęscie(o jakąś większą przgode,waraicje która daje niezapomniane wspomienia) i takie coś mnie kręci:-d wiem żyje czymś co rzadko sie zdarza a niektórym prawie wogóle...:))ale ja to poprostu lubie:)tak w sumie jakaś większa i prawdziwa miłość na dłuższą mete tesh by się sprzydała"ale szczęscie dotyka tylko wybranych..."więc nie powiedziane,ze i mnie;-)ale w sumie się tym jakoś bradzo nie przejmuje bo tak czy tak mnie Miłosć dołapie:))hehe..pewność siebie którą zawsze miałam;)....
Wiecie co czasem zastaniawiam się dlaczego ludzie głupotami tak komplikują sobie życiei psychcznie wykańczają:)?!... niczym niby się nie przejmuje,ale jak przyjdzie co do czego to u mnie cienko jest z tym nie przejmowaniem sie:)
...Ludzie czasem nie widzą ile tracą,nie dostrzeagą,że coś mieli i nie mają...nie potrafią się pogodzić z klęską i powiedzieć"moja wina..przegrałem"...dlaczego tak trudno wyraźić wprost co czujemy?dlaczego cięzko o tym mówić:)?czego ulicha się boimi..świata który nasz otacza i tych ludzi...
skomentuj (2)